Polak, Rusek i Niemiec przechwalają się jakie mają grube teściowe.
Rusek:
- Moja jest taka gruba że nie mieści się w drzwiach.
Niemiec:
- Moja jest taka gruba że nie mieści się na fotelu.
Polak:
- A moja jest taka gruba, że jak oddaje majtki do pralni to mówią, że spadochronów nie przyjmują.
Idzie Niemiec, Czech i Polak.
Spotykają diabła, który mówi, że jak rzucą pralką i ona się nie rozbije to będą mogli iść dalej.
Pierwszy rzucał Niemiec. Pralka się rozbiła.
Potem Czech. Pralka się rozbiła.
W końcu rzucał Polak i pralka została w całości.
- Jak to zrobiłeś? - pyta Niemiec i Czech.
- Dłuższe życie każdej pralki to Calgon.
Jechali pociągiem Polak, Niemiec i Rusek. Założyli się o to, kto jest szybszym złodziejem.
Niemiec mówi:
- Dajcie mi dwadzieścia sekund i zgaście światło.
Po dwudziestu sekundach zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle Niemiec oddaje im zegarki.
Rusek mówi:
- Dajcie mi dziesięć sekund i zgaście światło.
Po dziesięciu sekundach zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle Rusek oddaje im kalesony.
Polak mówi:
- Dajcie mi pięć sekund i zgaście światło.
Po pięciu sekundach zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle wchodzi konduktor i mówi:
- Panowie koniec jazdy, ktoś nam zakosił lokomotywę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz